No, więc miałam już
jakiś wybór w koralikach, więc można było coś stworzyć. Zdecydowałam się na
wisiorek peyote.
Został zrobiony z koralików TOHO 11/o Opaque Jet i
Transparent Frosted Teal. Robiłam go chyba z dwa dni. Cieszyłam się jak dziecko,
kiedy go skończyłam. Jednak jest jedno, ale ponieważ uszka są zbyt daleko od
siebie cały wisior wygina się podczas noszenie. Miałam to zmienić, ale jakoś
nie mogę do tego dojść. Nawet mój mąż ostatnio spytał się czy będę go nosić i stwierdziłam,
że raczej nie, więc zasugerowałbym go spruła, ale jakoś nie mogę ten sentyment


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz