Ten
naszyjnik prułam kilka razy, bo się pomyliłam kilka razy przy liczbie
koralików. Jak miałam już ponad połowę i prawie cały musiałam spruć, bo się
pomyliłam w jednym miejscu to myślałam, że rzucę nim w kąt, ale się uspokoiłam
i zaczęłam od nowa i jakoś dobrnęłam do końca? Zrobiłam go z koralików TOHO
11/0 Ceylon Rice Pudding i Gold Lustered Montana Blue. Na środku dodałam
koralik w kształcie łezki brązowo beżowy. Raczej nie jest to mój ostatni, bo
mojej mamie się spodobał i pewnie mi go zawinie:)



Śliczny - koronkowa robota!
OdpowiedzUsuń