czwartek, 1 sierpnia 2013

30

Ten naszyjnik prułam kilka razy, bo się pomyliłam kilka razy przy liczbie koralików. Jak miałam już ponad połowę i prawie cały musiałam spruć, bo się pomyliłam w jednym miejscu to myślałam, że rzucę nim w kąt, ale się uspokoiłam i zaczęłam od nowa i jakoś dobrnęłam do końca? Zrobiłam go z koralików TOHO 11/0 Ceylon Rice Pudding i Gold Lustered Montana Blue. Na środku dodałam koralik w kształcie łezki brązowo beżowy. Raczej nie jest to mój ostatni, bo mojej mamie się spodobał i pewnie mi go zawinie:)






1 komentarz: